Pośrodku niczego

Kolejny dzień kaukaskich wojaży za nami. Tym razem padło na tereny stepowe. Muszę przyznać, że widoki zapierają dech w piersiach. Ale od początku. Chcieliśmy bardzo dotrzeć do Dawid Geredża. Jest to bardzo stary kompleks klasztorny usytuowany na zboczach skalnych przy granicy z Azerbejdżanem. Udaliśmy się na postój marszrutek z nadzieją, …

5033 m. n.p.m.

Plan na dziś był tylko jeden – dostać się do Kazbegi. Wczoraj wieczorem zaczęliśmy poszukiwania dojazdu. Mieliśmy dwie opcje: 1) tak jak wstępnie myśleliśmy, dojazd marszrutką do Kazbegi za 10 GEL od osoby w jedna stronę,  nocleg w Kazbegi. PLUSY: więcej czasu w samym mieście. Minusy: brak postojów w miejscach …

Pierwsza czacza

Bynajmniej nie chodzi o taniec, a o gruzińską wódkę robioną z winogron. Ale ja nie o tym, to znaczy nie tylko o tym. O godzinie 4 rano czasu lokalnego wylądowaliśmy na lotnisku w Tbilisi. Byliśmy bardzo zmęczeni, ale przejażdżka „taxówką” 140 na godzinę chwilowo postawiła nas na nogi. Taxi do …

Ahoj przygodo!

Po 8 miesięcznej przerwie powracamy na podróżnicze szlaki. Tajlandia dostarczyła nam tylu emocji, że postanowiliśmy nie zwalniać tempa i ponownie wybrać azjatycki kierunek. Tym razem wybieramy się w kaukaskie tereny Gruzji. Plecaki rano były już gotowe do podróży. Możemy być spokojni o ich trwałość. Wytrzymały przecież trzy tygodnie w fenomenalnej …

Pożegnanie

Jutro wylot. Wracamy do Polski. To były cudowne trzy tygodnie obcowania ze wspaniałą kulturą, pięknym krajem i przemiłymi ludźmi. Ostatnie dwa dni minęły nam bardzo spokojnie. Z Krabi lot powrotny do Bangkoku mieliśmy o 17:40, a pogoda od rana była lepiej niż idealna. Wymeldowalismy się z hotelu, zostawiliśmy rzeczy i …

Hong island

Po prawie trzech tygodniach w Tajlandii mam wrażenie, że pogoda całkowicie się do nas dopasowała. W Ao Nang zawsze było słonecznie do godziny 15. Później odzywała się jeszcze pora deszczowa. Choć trzeba przyznać, że deszcz był bardzo orzeźwiający, a i my nie smażyliśmy się za długo jak kurczaki. Wczorajszy dzień …

My name is Bond, James Bond.

Chyba każdy oglądał lub przynajmniej słyszał o przygodach tajnego agenta Jej Królewskiej Mości, 007. Tym razem na naszej trasie trafiliśmy w miejsce, gdzie powstawał dziewiąty film z serii – Człowiek ze złotym pistoletem z 1974. Chodzi o wyspę Kho Tapu. W dosłownym tłumaczeniu to wyspa gwóźdź i tak też wygląda. …

Wyspiarskie klimaty

Jeśli zastanawialiście się kiedyś czy istnieje raj na ziemi, to informuje, że owszem, istnieje i znajduje się właśnie w Tajlandii! Wczoraj skorzystaliśmy z wycieczki na 3 wyspy. Na początku, po 45 minutach rejsu szybka łodzią znaleźliśmy się na fenomenalnej , piaszczystej plaży wyspy bambusowej, gdzie mieliśmy godzinę czasu by zapomnieć …

Rajskie plażowanie

Dotarliśmy do jednego z najpiękniejszych miejsc na ziemi: południe Tajlandii, wybrzeże zachodnie, nad morzem Andamańskim, Krabi, Ao Nang. Byliśmy tam późnym wieczorem i muszę przyznać, że byłem trochę rozczarowany. Mało ciekawa plaża pełna kamieni i muszelek, mętna woda i stragany rodem z nadbałtyckich miejscowości. Dopiero blask porannych promieni słonecznych wszystko …

Oko w oko z tygrysem

Wczorajszy dzień mogliśmy zaplanować tylko do godziny 16, gdyż o 17:30 mieliśmy już samolot na południe do Krabi. Kupno biletu lotniczego było wyśmienitym pomysłem. W zaledwie 2 godziny znaleźliśmy się na pięknym południu opuszczając fenomenalne Chiang Mai. Ostatni dzień na północy rozpoczęliśmy od śniadania i odebrania naszego prania. Po spakowaniu …

Lekcja gotowania

Niewątpliwie, do jednej z głównych atrakcji Tajlandii należy przepyszna tradycyjna kuchnia. Zawsze świeża, zdrowa, bardzo aromatyczna. Codziennie jedząc lokalne specjały, chcieliśmy poznać tajniki tajskiego gotowania. Jak pomyśleliśmy, tak zrobiliśmy. Zapisalismy się na jednodniowy kurs gotowania. W kuchni tajskiej bardzo ważne są przyprawy. Chili, sos rybny, sos sojowy, kurkuma, galangal i …

Spacerem po dżungli

Dzisiaj po powrocie do hotelu trzeba było się od razu przebrać, bo tyłki mieliśmy totalnie mokre. Cały dzień spędziliśmy na łonie natury. Wczoraj wykupiliśmy jednodniową wycieczkę w dzicz 😉 Najpierw odwiedziliśmy farmę storczyków i motyli. Motyle były super, a storczyków myślałam, że będzie zdecydowanie więcej. Jedyne, co je wyróżniało to …

Być jak Mahout

Mahout to jest osoba, która opiekuje się słoniami. Nie jest to jednak zwykła opieka, ale poświęcenie swojego życia dla słonia. Mahout spędza ze słoniami 24 godziny na dobę. Razem śpią, jedzą, myją się. Wczoraj mieliśmy okazję choć trochę skosztować jak wygląda taka praca. Dzień zaczęliśmy od około półtora godzinnej drogi …

Północna Tajlandia

Wszystkim, którzy planują podróż z Bangkoku do Chiang Mai zdecydowanie polecam samolot. Lot mieliśmy o 8.20, lądowaliśmy godzinę później, a zatem ok 10 juz meldowaliśmy się w hotelu. Miejsce bardzo przytulne, z jednej strony centrum miasta, a z drugiej naprawdę spokojna okolica, także polecam! Od razu po powrocie  zanieśliśmy nasze …

Siem Reap

Post będzie krótki. Musze przyznać, że gdy budzimy się o 5 czy 6, a wracamy ok 21, to nie mam kompletnie siły na napisanie choćby krótkiej informacji. Dla przyszłych turystów Siem Reap – bierzcie hotel w centrum, rowery można  wypożyczyć za zaledwie dolara (w centrum jest kilka punktów i w …

Angkor What? Czyli rowerem przez dżunglę

Wczoraj wieczorem wróciliśmy tak zmęczeni, że napisanie relacji z tego dnia postanowiliśmy przełożyć na dziś i połączyć dwa wpisy w jeden. W ramach rekompensaty każde z nas przedstawi swoją wersję wydarzeń 🙂 Na zwiedzenie całego Angkor mieliśmy tylko jeden dzień. Tylko i aż jeden dzień. Wbrew wszystkim przewodnikom, jeżeli nie …

Khmerski zachwyt

Dzisiejszy dzień zaczął się niezwykle szybko. Zbudziwszy się o godz. 4 niemal po omacku znaleźliśmy droge do lodówki po nasze kakaowe śniadanie i ruszyliśmy w kierunku dworca.  Zlapalismy pociąg o 5.55 za jedyne 4.8zl jadący aż 250 km do granicy z Kambodżą. Pociąg klasy trzeciej nieznacznie różnił się od naszego …

Miasto Aniołów odkryte na nowo

Zacznę od tego, że to był bardzo udany dzień i Bangkok nabrał dla nas kształtu miejsca, które może być bardzo przyjemne. W końcu musiał sobie jakoś zasłużyć na przydomek Miasto Aniołów. Zaczęliśmy od dostania się do centrum Bangkoku w najszybszy możliwy sposób, mianowicie tramwajem wodnym mknącym przez wąskie kanały. Ponieważ …